ZOBACZ
Archiwum afer i wpadek rządów PO · 2007–2015
Grzechy-Platformy.org ·
Grzechy Platformy O.

Zatrzymanie ks. Michała Olszewskiego

Czas lektury~2 min

26 marca 2024 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratura przeszukały rano 25 lokalizacji i zatrzymały cztery osoby w związku z dotacjami z Funduszu Sprawiedliwości. Poinformował o tym na briefingu rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak. Wśród zatrzymanych było trzech urzędników ministerstwa i jeden beneficjent funduszu. Jak ustaliło OKO.press, był nim ks. Michał Olszewski, prezes Fundacji Profeto, założonej przez księży sercanów, zajmującej się przede wszystkim prowadzeniem katolickich mediów.

Czynności zlecono w ramach wielowątkowego śledztwa Prokuratury Krajowej w Warszawie w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, jak napisał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. Według OKO.press fundacja otrzymała w 2020 roku dotację z Funduszu Sprawiedliwości, z której wypłacono jej 66 mln zł.

Zarzuty prokuratorów dotyczyły, jak podał Polsat News, wypłaty z funduszu ponad 66 mln zł dla fundacji, która ich zdaniem nie spełniała wymogów formalnych i merytorycznych. Urzędnicy decydujący o przyznaniu pieniędzy mieli działać wspólnie i w porozumieniu z prezesem fundacji. Ksiądz i dwie urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości, Urszula D. i Karolina K., nie przyznali się do winy. Sąd zdecydował o areszcie.

Na początku lipca 2024 roku do sprawy włączyli się politycy opozycji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił o "torturach z czasów carskich". Podstawą był list księdza opublikowany w tygodniku "Sieci", w którym opisał pierwsze dni w areszcie. Jak podał Notes from Poland, jeden z jego adwokatów potwierdził autentyczność listu i powiedział, że ksiądz stracił 15 kg. Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek ogłosił wszczęcie postępowania w tej sprawie.

Premier Donald Tusk powiedział, że zarzuty o stosowaniu tortur są tak absurdalne, że nie chce ich nawet komentować, ale poprosił prokuratora generalnego, czyli ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, o wyjaśnienie szczegółów. Szef MSWiA Tomasz Siemoniak, któremu podlega Służba Więzienna, powiedział w Polsat News, że oskarżenia o tortury są absurdalne, i zapytał, jak można po trzech miesiącach mówić, że ktoś był torturowany. Służba Więzienna wezwała polityków i dziennikarzy do zaprzestania powielania nieprawdziwych informacji i przekazała, że do aresztu wpłynęło około 110 maili i kilkaset telefonów z groźbami.

Pod koniec sierpnia 2024 roku Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył areszt księdza i dwóch urzędniczek o kolejne trzy miesiące. 24 października 2024 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie, rozpatrując zażalenie, warunkowo uchylił areszt wobec całej trójki, ustalając kaucję po 350 tys. zł. Jak przekazał obrońca księdza mecenas Krzysztof Wąsowski, po wpłaceniu kaucji mogli natychmiast opuścić areszt.

Od zatrzymania do uchylenia aresztu minęło prawie siedem miesięcy, a zakończyło je 350 tys. zł kaucji.

CZYTAJ