Kontrola CBA u Radosława Sikorskiego
Sprawa zaczęła się od publikacji holenderskiego dziennika „NRC”, który napisał, że europoseł Radosław Sikorski otrzymywał od Zjednoczonych Emiratów Arabskich około 100 tys. dolarów rocznie za doradztwo przy konferencji Sir Bani Yas. Sikorski zasiadał w jej radzie od 2017 roku, a według Wprost miał do tej pory otrzymać prawie pół miliona euro.
10 lutego 2023 roku Departament Postępowań Kontrolnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego wszczął kontrolę prawdziwości i rzetelności oświadczeń majątkowych europosła z lat 2019–2022. Zakończenie kontroli wyznaczono na 10 maja 2023 roku, z możliwością przedłużenia o sześć miesięcy. Jak podał Wprost, Sikorski relacjonował, że po powrocie z Brukseli zastał pod bramą pięć osób, które wręczyły mu pismo, i dodał: „Chyba że chodzi o zastraszenie lub pokazówkę w TVPiS”.
Sikorski tłumaczył, że wyjazdów do ZEA nie zgłaszał, ponieważ nie podróżował tam jako poseł do Parlamentu Europejskiego, a w głosowaniach dotyczących ZEA i Arabii Saudyjskiej głosował zgodnie z zaleceniami swojej grupy, Europejskiej Partii Ludowej.
Wprost zatytułował relację: „Sikorski może mieć poważne problemy”. Problemy nie przeszkodziły Sikorskiemu w awansie: od grudnia 2023 roku kieruje Ministerstwem Spraw Zagranicznych w rządzie Donalda Tuska.