Sprawa Brejzów
6 września 2023 roku, na 39 dni przed wyborami parlamentarnymi, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zwróciła się do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy. Jak podał Wprost, podejrzewano go o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej dla siebie i dla ojca, Ryszarda Brejzy, prezydenta Inowrocławia. Ryszardowi Brejzie zarzucano przekroczenie uprawnień od stycznia 2015 do października 2017 roku, polegające na wykorzystywaniu urzędników nowego wydziału kultury, promocji i komunikacji społecznej do celów prywatnych.
Rzeczniczka gdańskiej prokuratury Grażyna Wawryniuk wyjaśniła, że Krzysztof Brejza był „pomysłodawcą powołania nowego wydziału” i „zarządzał jego pracami”. Według prokuratury nadzorował „proceder polegający między innymi na tworzeniu przez pracowników ratusza fikcyjnych kont” i anonimowych krytycznych komentarzy.
7 września 2023 roku Krzysztof Brejza zrzekł się immunitetu i oświadczył: „Stoję w obronie prawdy i będę o nią walczył. Niczego się nie boję, a na pewno nie boję się Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry”. Jak powiedział, wniosek wpłynął godzinę po przyjęciu raportu przez komisję do spraw Pegasusa, opiera się na pomówieniach byłej działaczki PiS i „na kłamstwach”, a sprawa dotyczy rachunków Urzędu Miasta Inowrocławia „sprzed ośmiu lat, na pluszowe wiewiórki, na kalendarze”, przy czym służby „użyły cyberbroni za 20 mln”. W tweecie napisał: „39 dni do wyborów. Upolityczniona rządowa prokuratura nigdy nie była w gorszej dla siebie sytuacji”.
Śledztwo toczyło się od 20 października 2017 roku. 23 grudnia 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, jak podał Polsat News, umorzyła je na podstawie artykułu 17 paragraf 1 punkt 2 kodeksu postępowania karnego, uznając, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Prokurator Mariusz Duszyński poinformował, że postanowienie jest nieprawomocne. Umorzenie dotyczyło także innych osób oraz wydatków komitetu wyborczego w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku. Ryszard Brejza, senator Koalicji Obywatelskiej, powiedział, że „całe to śledztwo było prowadzone z motywacji politycznych”.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku poinformowała, że audyt z czerwca i lipca 2024 roku wykazał uzasadnione podejrzenie, iż nadzór nad śledztwem prowadzono z naruszeniem niezależności prokuratorów referentów, oraz „nieprawidłowości w zakresie stosowania kontroli operacyjnej wobec Krzysztofa Brejzy”.
Śledztwo trwało siedem lat i dwa miesiące.