Afera śmieciowa
Sprawa wyszła na jaw 3 lutego 2023 roku, gdy Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało o zarzutach prokuratorskich w sprawie łapówek na łączną kwotę około 5 mln zł. Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i posłużenia się fikcyjnymi fakturami VAT. Śledztwo, nadzorowane przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, dotyczyło zorganizowanej grupy z udziałem „urzędników szczebla ministerialnego zasiadających w rządzie w latach 2011–2015”. Według CBA zatrzymano dwanaście osób, a przeszukania przeprowadzono między innymi w Urzędzie m.st. Warszawy i w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. Łapówki miały być przekazywane za pośrednictwem fikcyjnych faktur VAT.
27 lutego 2023 roku na polecenie śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej zatrzymano Włodzimierza Karpińskiego, sekretarza miasta stołecznego Warszawy i byłego ministra skarbu w rządzie PO-PSL. Jak podał Infor za PAP, według prokuratury miał on żądać od prezesa spółki 2,5 proc. wartości zamówień z MPO w zamian za zmianę specyfikacji; zamówienia opiewały na prawie 600 mln zł. Wcześniej zatrzymano Rafała Baniaka, byłego szefa Pracodawców RP i w latach 2011–2015 podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. Według Interii areszt na trzy miesiące zastosowano wobec Baniaka i dwóch przedsiębiorców, a Baniak nie przyznał się do winy. Jak pisała „Gazeta Polska”, cytowana przez Forsal, Artur P., były prezes firmy FB Serwis, który miał przekazywać łapówki Karpińskiemu, przyznał się do winy i współpracował ze śledczymi.
6 kwietnia 2023 roku PAP podała wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczącej gospodarki odpadami komunalnymi w latach 2016–2021. Jak podał Forsal, według NIK 98 proc. wykrytych nieprawidłowości dotyczyło stołecznego ratusza. Wartość nieprawidłowości wyniosła 640 mln zł, z czego 628 mln zł przypadło na Warszawę, a straty miasta NIK oszacowała na ponad 80 mln zł. Chodziło o nienależne wynagrodzenia, niezasadne podwyżki dla firm odbierających odpady i niedochodzenie kar umownych. NIK złożyła zawiadomienia do prokuratury.
We wrześniu 2023 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach przedłużył areszt Karpińskiego do 24 listopada. 20 października Karpiński złożył oświadczenie o zgodzie na objęcie mandatu europosła. Po wybranych do Sejmu europosłach Krzysztofie Hetmanie z PSL i Joannie Musze z Polski 2050 oraz zmarłym w maju Riadzie Haidarze mandat przypadł właśnie jemu; w 2019 roku kandydował z listy Koalicji Europejskiej. 16 listopada 2023 roku prokurator uchylił areszt. Jak podała Prokuratura Krajowa, prokurator był do tego „zmuszony”, mimo że przesłanki stosowania aresztu, w tym obawa matactwa, „zachodzą wielokrotnie potwierdzone przez sądy”. Karpiński opuścił areszt w Mysłowicach przed godziną 16.
Pod koniec maja 2025 roku Prokuratura Krajowa skierowała do sądu w Katowicach akt oskarżenia przeciwko 17 osobom. Według prokuratury Karpiński przyjął korzyść majątkową w wysokości 5,2 mln zł, a wartość fikcyjnych faktur wyniosła 14,3 mln zł. Akta liczyły 99 tomów. Trzynaście z siedemnastu osób przyznało się do winy, a Karpiński i Baniak kwestionowali zarzuty. 1 lipca 2025 roku Bankier podał za PAP, że Sąd Apelacyjny w Katowicach przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie, ponieważ większość oskarżonych mieszkała w stolicy. Obrońca Karpińskiego, mecenas Michał Królikowski, mówił o zarzutach opartych na „wiedzy ze słyszenia”.
Z aresztu w Mysłowicach Karpiński wyszedł, by zostać europosłem.