ZOBACZ
Archiwum afer i wpadek rządów PO · 2007–2015
Grzechy-Platformy.org ·
Grzechy Platformy O.
2024

Afera Jacka Sutryka

Rok2024
DziałAfery
Czas lektury~2 min

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, o reelekcję w 2024 roku ubiegał się z własnego komitetu. 9 lutego 2024 roku zarejestrował komitet wyborczy pod nazwą "Jacek Sutryk Lewica i Samorządowcy", nie czekając na decyzję partii z Warszawy. Jak podał Wprost, oficjalne wsparcie wcześniej dał mu minister Tomasz Siemoniak, natomiast działacze kilkunastu wrocławskich kół PO napisali do Donalda Tuska list, w którym deklarowali, że nie chcą, aby to Sutryk kandydował z ramienia partii, i popierali szefa dolnośląskich struktur Michała Jarosa.

Platforma nie wystawiła we Wrocławiu własnego kandydata: termin zgłoszeń upłynął 14 marca 2024 roku o godzinie 16. Jaros nie został zgłoszony. 19 marca 2024 roku Tusk ogłosił na konferencji prasowej, że Sutryk ma oficjalne poparcie Platformy Obywatelskiej. "Gorąco namawiam wszystkich, żeby zagłosować na prezydenta Jacka Sutryka, który ma nasze oficjalne poparcie. Każdy prezydent, każda prezydentka ma osiągnięcia, ma wpadki, bez dwóch zdań" - mówił premier. Jak przypomniał TVN24, w wyborach w 2018 roku Sutryk startował z list Koalicji Obywatelskiej.

W listopadzie 2024 roku Sutryk usłyszał zarzuty w prokuraturze w Katowicach po 17 godzinach przesłuchania. Tomasz Tadla, naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, poinformował, że prezydent Wrocławia usłyszał zarzut wręczenia korzyści majątkowej byłemu rektorowi Collegium Humanum, aby otrzymać dyplom MBA po studiach podyplomowych, których nie ukończył. Z dyplomu miał następnie korzystać w kilku miejskich podmiotach. Według Tadli, wiedząc, że dokument jest niezbędny do zasiadania w radach nadzorczych, miał on na tej podstawie wyłudzić ponad 230 tysięcy złotych. W piątkowym komunikacie Prokuratura Krajowa podała, że łącznie Sutryk usłyszał cztery zarzuty: jeden korupcyjny i trzy dotyczące oszustwa, w tym posłużenia się sfałszowanym dokumentem w celu wprowadzenia w błąd przedstawicieli miejskich podmiotów.

W piątek 15 listopada 2024 roku o godzinie 7 rano Sutryk był już z powrotem w pracy. Opowiadał TVN24, że zjawił się prosto z Katowic, a sprawa jest dla niego "dziwna". Do zarzutów się nie przyznał i zapewnił, że żadnej łapówki nie wręczył. O dymisji nie chciał słyszeć, tłumacząc, że miasto ma rekordowy budżet na 2025 rok w wysokości 8 miliardów złotych. Dodał, że prokuratura zrobiła swoje, on złożył szerokie wyjaśnienia, a resztą zajmie się sąd.

Collegium Humanum, jak przypomniał TVN24, od lutego 2024 roku badało CBA. Wcześniej dziennikarze "Newsweeka" ustalili, że uczelnia oferowała błyskawiczne kursy, po których można było zdobyć dyplom MBA, otwierający drogę do rad nadzorczych spółek.

Poparcie Platformy ogłoszono w marcu, zarzuty w listopadzie, a o siódmej rano Sutryk siedział już w ratuszu.

CZYTAJ