KPO i produkcja leków
Ministerstwo Rozwoju i Technologii wycofało się w 2024 roku z komponentu Krajowego Planu Odbudowy przeznaczonego na rozwój produkcji w Polsce substancji czynnych do wytwarzania leków, czyli API. Posłanka Marcelina Zawisza napisała 23 maja 2024 roku w interpelacji, że w resorcie „zapadła decyzja o wycofaniu się” z tego komponentu, a zapisanie w KPO niemal 140 mln euro, co pozwoliłoby stworzyć pięć linii do produkcji API, było „krokiem we właściwym kierunku”. Zapytała, czy można tę decyzję cofnąć, z kim ją konsultowano i jak wpłynie na rozwój produkcji „wycięcie niemal 700 mln zł”. Porzucanie zabezpieczonych już w KPO środków nazwała „działaniem na szkodę państwa”.
Odpowiedź podpisał 24 czerwca 2024 roku sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Jacek Tomczak. Napisał w niej, że prace nad KPO rozpoczęły się w 2021 roku i resort zgłosił wtedy projekt rozwoju sektora leków i wyrobów medycznych obejmujący inwestycje w produkcję API, a na początku 2024 roku zgłosił ten projekt do rewizji w Komisji Europejskiej. Po konsultacjach z przemysłem farmaceutycznym ministerstwo ustaliło, że zrealizowanie projektu w założonym terminie, do połowy 2026 roku, jest nierealne, bo budowa nowego zakładu trwa średnio od trzech do sześciu lat, a modernizacja od 12 do 48 miesięcy od uzyskania środków. Przedsiębiorcy mieli też wnioskować o zmianę formy wsparcia z pożyczek na granty. MRiT wystąpiło do Komisji o zmianę terminów i wskaźnika tak, aby do połowy 2026 roku wystarczyło podpisanie umów, a nie zakończenie inwestycji. Komisja się na to nie zgodziła, więc ministerstwo odstąpiło od komponentu, gdyż inaczej środki zostałyby utracone.
W tej samej odpowiedzi Tomczak winą obarczył poprzedni rząd, pisząc, że „opóźnienia w przygotowaniu reform i inwestycji przewidzianych w KPO przez poprzedni rząd spowodowały, że niemożliwe jest przeprowadzenie procesu inwestycyjnego” w terminie, czyli do końca lipca 2026 roku. Wyjaśnił też, dlaczego nie uruchomiono naboru wcześniej: krajowe rozwiązania dopuszczały prefinansowanie z Polskiego Funduszu Rozwoju tylko inwestycji z części dotacyjnej KPO, a API znalazły się w części pożyczkowej. Resort podjął rozmowy z Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwem Obrony Narodowej w poszukiwaniu innych rozwiązań dla rozwoju zdolności przemysłowych w zakresie API.
Zawisza i pięcioro innych posłów zapytali 30 maja 2024 roku, dokąd poszły pieniądze. Według interpelacji nr 3012 z likwidacją komponentu D3.2.1 utworzono w KPO nowy komponent E1.1.1 z budżetem 373,75 mln euro na dotacje do zakupu samochodów elektrycznych. Posłowie policzyli, że przy około 40 tysiącach dotacji „bezpieczeństwo lekowe Polski upadło pod naporem nagłej potrzeby zakupu 15 tysięcy używanych »elektryków«”, a decyzja miała zostać podjęta bez konsultacji z przemysłem farmaceutycznym.
Odpowiedź z 2 sierpnia 2024 roku z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, podpisana przez sekretarza stanu Jana Szyszkę, powtórzyła argumentację MRiT o terminie i braku zgody Komisji. Dopłaty do samochodów zeroemisyjnych uzasadniła inaczej: Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało zmianę kamienia milowego E4G, który zobowiązywał Polskę do nałożenia rocznego podatku od posiadania pojazdów związanego z emisyjnością, a pomysł nagradzania zakupów zamiast karania za posiadanie samochodu poparła Rada Ministrów. O komponencie API w tym fragmencie odpowiedzi nie było mowy.
Rada Unii Europejskiej do spraw Gospodarczych i Finansowych przyjęła 16 lipca 2024 roku projekt zmienionej decyzji zatwierdzającej zmiany w polskim KPO. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej podało, że rewizja objęła 18 reform i 39 inwestycji, a z uwolnionych środków części grantowej ma sfinansować między innymi 373,75 mln euro, czyli około 1,6 mld zł, na dopłaty do aut elektrycznych, 140 mln euro, czyli około 602 mln zł, na termomodernizację budynków wielorodzinnych i 600 mln euro na bezpieczeństwo żywnościowe i rolnictwo. O produkcji substancji czynnych w komunikacie nie było ani słowa. Według dokumentu rewizji zmieniono także kamień milowy reformy D3.2: zamiast wejścia w życie ustawy z ramami regulacyjnymi i zachętami dla producentów leków minister rozwoju i technologii miał do drugiego kwartału 2024 roku opublikować wykaz kluczowych substancji czynnych i raport o dalszych działaniach.
Pierwszą w Polsce Krajową Listę Leków Krytycznych Ministerstwo Zdrowia przedstawiło pismem z 16 grudnia 2024 roku. Obejmowała 301 substancji czynnych stosowanych w leczeniu schorzeń gastroenterologicznych, hematologicznych, kardiologicznych, onkologicznych i wielu innych.
Lista substancji, które trzeba mieć, ukazała się zatem pół roku po piśmie, w którym resort potwierdził, że porzucił komponent mający je wytwarzać.