ZOBACZ
Archiwum afer i wpadek rządów PO · 2007–2015
Grzechy-Platformy.org ·
Grzechy Platformy O.
2024

Afera Polnordu

Rok2024
DziałAfery
Czas lektury~3 min

W połowie października 2020 roku adwokat Roman Giertych, późniejszy poseł Koalicji Obywatelskiej, był jedną z 12 osób zatrzymanych w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie około 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty przywłaszczenia środków spółki, wyrządzenia jej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Jak przypomniał Bankier, Giertychowi postawiono wówczas zarzut nadużycia zaufania i doprowadzenia członków zarządu Polnordu do przywłaszczenia ponad 72,5 mln zł pod pozorem koordynowania działań prawnych przy sprzedaży wierzytelności wobec warszawskiego MPWiK. 14 października 2021 roku Prokuratura Regionalna w Lublinie sformułowała kolejne trzy zarzuty: nadużycia zaufania i wyrządzenia Polnordowi szkody w wysokości 4,5 mln zł przez wypłatę wynagrodzenia za obsługę prawną przed Naczelnym Sądem Administracyjnym oraz prania około 5,2 mln zł uzyskanych z tego wynagrodzenia.

W grudniu 2021 roku lubelska prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie Giertycha, ponieważ nie stawił się na żaden z 21 terminów wezwań na przesłuchanie. Giertych odpierał te twierdzenia, argumentując, że wezwania są bezprawne, a on sam nie popełnił przestępstwa. W marcu 2022 roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód nie uwzględnił wniosku o areszt, a Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał tę decyzję. W sierpniu 2024 roku Giertych, już jako poseł, stawił się na wezwanie w charakterze podejrzanego w lubelskiej prokuraturze, ale odmówił udziału w czynnościach, kwestionując status podejrzanego.

17 stycznia 2025 roku Prokuratura Regionalna w Lublinie, w komunikacie rzeczniczki prok. Beaty Syk-Jankowskiej, poinformowała o umorzeniu śledztwa wobec Romana Giertycha w zakresie zarzutów z października 2020 i z 2021 roku. Pierwszy zarzut umorzono na podstawie art. 322 § 1 kodeksu postępowania karnego, czyli wobec stwierdzenia, że podejrzany nie popełnił zarzucanego mu przestępstwa. Według komunikatu nadużycie zaufania jest przestępstwem indywidualnym, które mógłby popełnić tylko ktoś uprawniony do zajmowania się sprawami majątkowymi spółki, a "Roman G. nie posiadał takich uprawnień", obsługiwał Polnord jako jeden z profesjonalnych pełnomocników i nie był jedynym doradcą prawnym zaangażowanym w transakcje. Materiał dowodowy, jak podała prokuratura, nie dał podstaw do twierdzenia, że jego działania prawne miały charakter pozorny. Pozostałe zarzuty umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego. Ocena prawna, jak dodała rzeczniczka, była wcześniej wyrażana w orzeczeniach sądów w Poznaniu, Lublinie i Warszawie.

Śledztwo obejmuje jeszcze osiem innych osób, którym postawiono zarzuty. Wobec nich postępowanie zostało zawieszone, ponieważ do oceny ich odpowiedzialności potrzebne są rozstrzygnięcia sądu cywilnego w sprawach z powództwa Polnordu przeciwko MPWiK i miastu stołecznemu Warszawie.

Sam Giertych oświadczył, że wszelkie zarzuty wobec niego zostały umorzone, a ponieważ Polnord się nie odwołał, umorzenie jest prawomocne.

Po czterech latach zarzutów, wezwań i wniosków o areszt adwokat pozostał posłem, a ośmiu pozostałych podejrzanych czeka na rozstrzygnięcia sądu cywilnego w sporze Polnordu z wodociągami i miastem.

CZYTAJ