ZOBACZ
Archiwum afer i wpadek rządów PO · 2007–2015
Grzechy-Platformy.org ·
Grzechy Platformy O.

Kwota wolna od podatku

Czas lektury~4 min

Obietnica podniesienia kwoty wolnej od podatku była czwartym punktem programu „100 konkretów na pierwsze 100 dni” Koalicji Obywatelskiej. Brzmiała tak: „Obniżymy podatki. Osoby zarabiające do 6000 zł brutto (także na działalności gospodarczej) i pobierające emeryturę do 5000 zł brutto nie będą płaciły podatku dochodowego. Podniesiemy kwotę wolną od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł., w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.”

Już 8 grudnia 2023 roku, pięć dni przed zaprzysiężeniem rządu, Donald Tusk oświadczył w sprawie tej obietnicy: „Na pewno w ciągu 100 dni to się nie zdarzy”. W umowie koalicyjnej z 10 listopada 2023 roku kwoty wolnej nie wymieniono, a o podatkach napisano jedynie ogólnie o zmniejszeniu obciążeń nakładanych na pracujących.

Według Demagoga stan na 1 lutego 2024 roku był jednoznaczny: wobec czwartego konkretu działania nie zostały podjęte. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Jarosław Neneman, odpowiadając na interpelację posła PiS Piotra Müllera, przyznał, że „postulat ten pozostaje aktualny”, ale jego realizacja zależy od audytu finansów publicznych.

We wtorek 19 marca 2024 roku, na trzy dni przed setnym dniem rządu, Tusk poinformował, że w tym roku kwoty wolnej nie uda się wprowadzić. „Nie rezygnujemy z projektu kwoty wolnej 60 tys. zł, ale w tym roku nie jesteśmy w stanie zrealizować go ze względów budżetowych”, mówił, dodając, że kwota wolna będzie efektem pracy rządu „na pewno nie w tym roku i na pewno przed końcem kadencji”. Zapowiedział też, że „w przyszłym roku wrócimy do projektu i zobaczymy, na ile on jest możliwy”.

Następnego dnia, 20 marca 2024 roku, Sejm debatował nad pierwszym czytaniem poselskiego projektu noweli ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, złożonego przez posłów Konfederacji. Projekt zakładał podniesienie kwoty wolnej dla wszystkich do dwunastokrotności minimalnego wynagrodzenia, ale nie mniej niż 60 tys. zł. Ponieważ nikt nie złożył sprzeciwu, projekt miał trafić do dalszych prac w komisji finansów. Jak podało money.pl za PAP, 238 głosami koalicji rządzącej przeciw 196 głosom PiS i Konfederacji posłowie odrzucili wniosek Konfederacji, by komisja przedstawiła sprawozdanie w ciągu miesiąca. Poseł Konfederacji Przemysław Wipler mówił, że to sprawdzenie intencji Koalicji Obywatelskiej, i dodał, że głosowanie przeciw będzie oznaczało, że KO oszukała swoich wyborców.

Posłanka KO Katarzyna Kierzek-Koperska przekonywała, że jej formacja nie zapomniała o postulacie, ale ze względu między innymi na „nadwyrężony budżet” nie da się go na razie zrealizować. Wyliczała, że propozycja Konfederacji kosztowałaby 52,5 mld zł w 2025 roku i 48 mld zł w 2024 roku, a samorządy trzeba najpierw zabezpieczyć przed utratą dochodów z PIT. Wiceminister finansów Jarosław Neneman powiedział, że rząd nie zajął stanowiska wobec projektu, a Ministerstwo Finansów go nie popiera: „W stosownym czasie złożymy swoją ustawę, która od początku będzie przemyślana i przeanalizowana”. Po stu dniach rządu Demagog zapisał obietnicę jako niezrealizowaną. W połowie kwietnia 2024 roku Ministerstwo Finansów oszacowało, że podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł oznaczałoby 52,5 mld zł niższych wpływów z PIT w prognozie na 2025 rok.

Biała Księga finansów publicznych ukazała się pod koniec kwietnia 2024 roku. W lipcu 2024 roku wszczęto wobec Polski procedurę nadmiernego deficytu; deficyt za 2023 rok wyniósł według Demagoga 5,1 proc. PKB. W sierpniu 2024 roku minister finansów Andrzej Domański zapowiedział w rozmowie z Newsweekiem, że kwoty wolnej nie będzie w budżecie na 2025 rok, i rzeczywiście się w nim nie znalazła. W podsumowaniu pierwszego roku rządów Demagog wymienił podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł wśród 54 obietnic, które wciąż czekały na realizację. W lipcu 2025 roku Domański oświadczył, że kwoty wolnej nie będzie także w budżecie na 2026 rok.

W grudniu 2025 roku Demagog ocenił obietnicę jako niezrealizowaną, pisząc, że wydaje się, iż Rada Ministrów „nie będzie mogła sobie pozwolić na realizację inicjatywy, której koszty mogą wynieść ponad 50 mld zł”.

Rząd, który obiecał kwotę wolną 60 tys. zł w sto dni, ogłosił pięć dni przed zaprzysiężeniem, że w sto dni tego nie zrobi, a po stu dniach, że „na pewno nie w tym roku i na pewno przed końcem kadencji”.

CZYTAJ