Czyste Powietrze
15 marca 2024 roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zapowiedział zmiany w programie Czyste Powietrze: od 22 kwietnia 2024 roku pompy ciepła, kotły zgazowujące drewno i kotły na pellet można było kupować tylko z listy zielonych urządzeń i materiałów, a najwyższy poziom dofinansowania przysługiwał na jeden budynek lub lokal. Okres przejściowy skończył się 13 czerwca 2024 roku.
3 grudnia 2024 roku NFOŚiGW poinformował, że składa do prokuratury zawiadomienie dotyczące kilku firm, wobec których istnieje uzasadnione podejrzenie popełniania przestępstw w ramach programu. Chodziło o 6 tys. wniosków o dotacje z całej Polski, złożonych przez wykonawców w imieniu beneficjentów, o wartości ok. 600 mln zł. Jednocześnie fundusz podał, że składanie nowych wniosków jest zawieszone, a program w nowej odsłonie wróci 31 marca 2025 roku.
Według NFOŚiGW kontrole wykazały podejrzenie nadużyć w działaniu firm wykonawczych. Zawiadomienie dotyczyło przede wszystkim możliwości popełnienia oszustwa, wyłudzenia, podrobienia lub przerobienia dokumentu, poświadczenia nieprawdy oraz posłużenia się takim dokumentem. Fundusz wskazał przypadki zawyżania rachunków za usługi i materiały, realizacji nieefektywnych inwestycji i wymuszania pełnomocnictw. Firmy objęte zawiadomieniem najczęściej wnioskowały w imieniu beneficjentów o najwyższy poziom dofinansowania, wynoszący 136,2 tys. zł. Beneficjenci, jak podał NFOŚiGW, często nie mieli żadnych lub prawie żadnych dokumentów dotyczących przedsięwzięcia, a po podpisaniu pełnomocnictwa o niczym nie byli informowani.
Wcześniej do prokuratury i na policję trafiły 103 zawiadomienia z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, z czego 47 z województwa kujawsko-pomorskiego. W pierwszym półroczu 2024 roku przeprowadzono 4 656 kontroli u beneficjentów, a nieprawidłowości stwierdzono w 12 proc. skontrolowanych umów. Skutki nieuczciwych działań wykonawców, jak napisał fundusz, ponosili beneficjenci: oddawali dotacje wraz z odsetkami, dostawali zmniejszone dofinansowanie i płacili wysokie rachunki za ogrzewanie.
Jako lekarstwo NFOŚiGW przedstawił reformę: zaliczkę wypłacaną na konto celowe beneficjenta, a nie wykonawcy, limity dotacji na poszczególne kategorie kosztów, wymóg co najmniej trzyletniej własności budynku, określony standard energetyczny domu i więcej kontroli na miejscu. W systemie mieli się pojawić operatorzy, także gminy.
Program, który miał chronić beneficjentów przed nieuczciwymi wykonawcami, przestał na kilka miesięcy przyjmować wnioski także od uczciwych.